Motto: Zaprzeczenie Kolektywizmu: Człowiek to istnienie i Istota, stanowiąca podwalinę dla określania Człowieka jako Osoby ludzkiej…

 

Rodowód tego pojęcia unaocznia, czym jest i z jakich źródeł wypływa Cywilizacja Łacińska, uformowana przez kulturę i Myśl filozoficzną starożytnej Grecji, prawodawstwo Rzymu oraz etykę Starego i Nowego Testamentu, będąca – we wszystkich swoich wymiarach - podstawą Myśli konserwatywnej. 

Pierwszą definicję Człowieka, jako sumy Duszy i ciała posługującej się intelektem, ułożył Arystoteles ze Stagiry, wychowawca Aleksandra Wielkiego (zwycięskiego króla Macedonii),  jeden z trzech, obok Sokratesa i Platona, wielkich filozofów greckich, twórca nauki o myśleniu: Logiki - usuniętej z systemu nauczania państwa prawa, jako kształtującej umysłowość niezgodną ze światopoglądem materialistycznym, usiłującym – jak to widać wokół – zastąpić przyrodzoną Aktem Stworzenia ludzką Duszę, sztuczną imitacją przesiąkniętą „wartościami humanistycznymi” i „prawami człowieka”; Rozum przytępić pożądaniem dóbr i uciech doczesnych, a Intelekt instynktem wyłapywania „okazji lepszego” życia. 

Celem powyższych zabiegów, jest wychowanie nowej generacji, zniewolonej konsumpcjonizmem i anty-cywilizacyjnymi wzorcami moralnymi, płynącymi z mediów drukowanych, radia i plazmy. 

Arystotelesowska teoria aktu i możności, definiuje Duszę ludzką jako Akt, będący podstawową i niezbędną zasadą Powstania, uzupełniając ją - kształtującą pełnego Człowieka - możnością, będącą jego ciałem. 

Dusza i ciało to - według Arystotelesa - Jedność tworząca Człowieka i wyróżniająca Go spośród innych Stworzeń żyjących, a każda część składowa tej Jedności odpowiada za coś innego: Dusza wyznacza charakter i specyfikę ciała, odpowiadającego z kolei - poprzez poznanie zmysłowe - za dostarczanie informacji o otaczającym świecie fizycznym, wpływające na sferę intelektualną, tak właśnie stworzonego Człowieka.

Na marginesie dodam, iż ani w filozofii Arystotelesa, ani pozostałych pogańskich myślicieli Grecji starożytnej, nie występuje możliwość wyewoluowania Człowieka, pojmowanego jako sumę Duszy i ciała, lub Duszy od ciała oderwanej i wędrującej (platońska, oparta na przed-helleńskim orfizmie metempsychoza) z czegokolwiek, jakkolwiek i kiedykolwiek.

Myśl grecka została nie tylko przejęta ale i rozwinięta w starożytnym Rzymie, a rozważania Arystotelesa zostały podjęte przez takich myślicieli jak: Seneka i Cyceron, a później przez – żyjącego na przełomie V-VI wieku - hebdomadę Boecjusza, który korzystając z zachowanego jeszcze w jego czasach dorobku Pitagorasa, Platona i Arystotelesa, wzniósł fundamenty pod kulturę chrześcijańską.

Anicius Manlius Severinus Boethius jako pierwszy zaproponował, aby w piśmiennictwie łacińskim, używać odnośnie Człowieka terminu persona, jako odpowiednik greckiego, pochodzącego z filozofii stoickiej hypostasis, określającego indywidualny, samoistny Byt natury rozumnej (individua substantia rationlis naturae).

Myśl Boecjusza, będąca wynikiem wielowiekowych rozważań filozoficznych nad istotą człowieczeństwa, sięga także do dorobku żyjącego w IV wieku św. Grzegorza z Nazjanzu, pierwszego patriarchy Konstantynopola, używającego pojęć hypostasis i  persona naprzemiennie.

Ciekawostką historyczną, wartą przytoczenia jest fakt, że św. Grzegorz tak był zaprzątnięty filozofią i poezją, iż dobrowolnie, wkrótce po otrzymaniu godności zrzekł się jej, całkowicie oddając się pracy pisarskiej i kontemplacjom - co w nowoczesnych czasach parcia na karierę jest zjawiskiem dość niespotykanym, a moralnie nadwyraz wskazanym.

Tak więc, Osoba – persona - to według Boecjusza: jednostkowa substancja natury rozumnej, co oznacza, że na Osobę składa się istnienie i rozumność, zaś Człowiek to istnienie i Istota, stanowiąc podwalinę dla określania Człowieka jako Osoby ludzkiej.

Cywilizacja Łacińska, a za nią Myśl konserwatywna, uznała i przejęła ten dorobek Boecjusza, odnosząc się do Człowieka jako Osoby ludzkiej, nazywanej w skrócie: Osobą.

Warto w tym miejscu dodać, iż zdefiniowane po łacinie, jako określenie Osoby, greckie hypostasis posłużyło Boecjuszowi do dalszych rozważań teologicznych, np. w traktacie Przeciw Eutychesowi i Nestoriuszowi, które nie stanowią jednak tematu poniższych rozważań. CDN...

Ceterum censeo Conventum esse delendum.