Motto: Konserwatyzm etyczny uznaje (za Konstytucją 3 Maja, jako zbiorem Prawa wyłonionego) klasyczny, opisany przez Charles-Louis de Secondat, barona de La Brede et de Montesquieu trójpodział na:

                        →  Władzę ustawodawczą,

                        →  Władzę wykonawczą

                        →  Władzę sądowniczą,

***

Podstawą wszelkich rozważań na temat przyszłości państwa - o legalnym pochodzeniu  Władzy i rządzonym Prawem wyłonionym na zasadach moralnych etyki Cywilizacji Łacińskiej – jest jego zakres oddziaływania na zrzeszenie, które obejmuje.

W odróżnieniu od totalitaryzmów, które już z nazwy przedstawiają swój wszechogarniający stosunki w zrzeszeniu i oparty na przemocy charakter, Myśl konserwatywna nie widzi potrzeby zbytniej ingerencji w życie Obywateli, postrzegając Ich jako Osoby ludzkie, których indywidualność, niezbywalne Prawa oraz obowiązki wobec zrzeszenia definiowane już były w Części II tego traktatu.

Idąc dalej tym tokiem rozumowania, Konserwatyzm etyczny, posiadając wpływ na formowanie państwa Cywilizacji Łacińskiej, jest zobowiązany do opracowania ram państwowości, w których Obywatel – w bezpiecznych granicach zewnętrznych – może rozwijać się w sposób nieskrępowany duchowo i materialnie, bez obawy o swoje wolności, mienie i życie.

Powyższa, jakże prosta definicja przekłada się – według Myśli konserwatywnej - na system prawny, oparty o etykę Cywilizacji Łacińskiej, który stosunki państwo - Obywatel ogranicza do wspomnianego już minimum.

W tym miejscu, Czytelnik ma słuszne Prawo   pomyśleć, iż obietnice państwa-minimum słyszał, z ust polityków różnych „opcji” już nieraz, a jak wygląda praktyka funkcjonowania takiego państwa i jego powiększającej  się z roku na rok administracji – widać na co dzień.

To niestety prawda, podobnie zresztą do widocznie praktykowanej zasady, iż politycy obiecujący tak zwane tanie państwo, otaczają się zwykle iście bizantyjskimi dworami urzędniczymi, marnującymi w sposób bizantyjski środki zagrabione Obywatelom.

Muszę jednak od razu wyjaśnić, że składanie obietnic bez pokrycia, np. w celu wpłynięcia na decyzje wyborców, jest możliwe tylko w państwach urządzonych jako państwa prawa, w których Prawo   – stojąc ponad etyką Cywilizacji Łacińskiej – obowiązuje tylko i wyłącznie w zakresie przez siebie określonym.

W tym miejscu, należy pokrótce wyjaśnić, iż zakresem działania państwa prawa jest tylko to, czego dotyczą regulacje prawne, czyli – pisząc kolokwialnie – „instrukcje obsługi”, co ma ten skutek, iż czyny karalne - z punktu widzenia Moralności, a zwłaszcza już etyki Cywilizacji Łacińskiej, która jest kolebką Katolickiej Nauki Społecznej, - a na które nie ma „przepisu” w postaci św. Paragrafu, czynami karalnymi już nie są, co niesie ze sobą dalsze konsekwencje np. takie, że jeżeli nie ma prawa skazującego za kłamstwa i obietnice bez pokrycia, to Władza, lub pretendujący do jej wykonywania, mogą kłamać i obiecywać bez zamiaru dotrzymywania danego publicznie słowa – nie ponosząc żadnych konsekwencji prawnych i nadal funkcjonować w polityce, stając do kolejnych wyborów, podczas których znów będą mogli obiecywać bez pokrycia.

Powyższa sytuacja jest niemożliwa w państwach etyki Cywilizacji Łacińskiej, gdzie politycy są odpowiedzialni moralnie i materialnie przed Obywatelami, których reprezentują.

* * *

Powracając jednak do kwestii zakresu władzy państwowej nad Obywatelami, to Konserwatyzm etyczny uznaje (za Konstytucją 3 Maja, jako zbiorem Prawa wyłonionego) klasyczny, opisany przez Charles-Louis de Secondat, barona de La Brede et de Montesquieu trójpodział na:

                             →  Władzę ustawodawczą,

                             →  Władzę wykonawczą

                             →  Władzę sądowniczą,

pod warunkiem legalistycznych okoliczności powstania i kierowania się w działaniu Prawem wyłonionym oraz autentycznej niezależności od czynników zewnętrznych (naciski ideologiczne, sympatie polityczne, solidarność grupowa, presja publiczna, korupcja, Prawo narzucone, etc.), a także wzajemnej nieprzenikalności wymienionych rodzajów Władzy będącymi jedyną gwarancją ich prawidłowego działania, z punktu widzenia etyki Cywilizacji Łacińskiej i ochrony praw Obywateli.

Dla przykładu podam, iż – dla Myśli konserwatywnej – niedopuszczalnym jest przenikanie wzajemnych kompetencji, obserwowane w praktyce systemów totalitarnych i quasi republikańskich, polegające na ingerencji ideologii, lub grupy sprawującej władzę w sądownictwo, jak miało to miejsce w PRL lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX-go wieku, na tamtym tragicznym okresie się nie kończąc.

Oczywiście, można powiedzieć, że we współczesnych formach państwa prawa już nie są ferowane sądowe wyroki śmierci, ale można za to – z (celowego?) braku odpowiednich regulacji - procesy z niesłusznego, np. politycznego oskarżenia ciągnąć latami, skazując na wieloletnią infamię i wykluczenie z życia publicznego, niewinnych - jak się w końcu okazuje - i uczciwych ludzi.

O tajemniczych zgonach – lista jest długa i ogólnie dostępna - Osób niewygodnych dla rzeczywiście rządzących państwem prawa, nie wspominając.

Tak więc, reasumując powyższe zagadnienie: konserwatyzm – w świetle etyki Cywilizacji Łacińskiej – za jedynie możliwy uznaje taki zakres oddziaływania państwa, które nie mieszając się zbytnio w sprawy zrzeszeń tworzących organizm państwowy, wyznacza ramy dla ich bezpiecznego i nieskrępowanego rozwoju, wpływając jednocześnie na powstawanie szeregu mechanizmów obronnych, wykluczających wszelkie przejawy ingerencji w niezależność systemu wyłaniania Prawa oraz Władzy wykonawczej i sądowniczej.

W świetle obowiązującego do dziś dzień dokumentu podstawowego dla Konserwatyzmu etycznego, czyli Konstytucji 3 Maja, legalny rodzaj i podział Władzy w państwie powołanym na ziemiach Rzeczypospolitej – jakiekolwiek terytoria by Ona obejmowała – wygląda następująco:

Wszelka Władza  społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu. Aby więc całość państw, wolność obywatelską i porządek społeczności w równej wadze na zawsze zostawały, trzy władze rząd narodu Polskiego składać powinny i z woli prawa niniejszego na zawsze składać będą, to jest Władza  Prawodawcza w stanach zgromadzonych, Władza  najwyższa wykonawcza w królu i straży i Władza  sądownicza w jurysdykcjach, na ten koniec ustanowionych, lub ustanowić się mających.

V. Rząd czyli oznaczenie władz publicznych.

Ceterum censeo Conventum esse delendum.